Zadzwoń +48 730 395 626

Bądź na bieżąco

a

StartupBooster

  /  Biznes   /  Prokrastynacja – dlaczego jest dobra?

Prokrastynacja – dlaczego jest dobra?

Na wstępie przypomnimy sobie czym jest prokrastynację i odpowiemy całkiem poważnie na to trochę przekornie zadane pytanie, zaczynamy!

Prokrastynacja czyli odkładanie wszystkiego na później, na ostatnią chwilę, zwlekanie z wykonaniem zadania – myślę, że każdy z nas chociaż raz miał tak, że nawet pozornie proste zadanie odkładał na później z wewnętrzną niechęcią do jego wykonania. Też tak mieliście?

Z jednaj strony moglibyśmy jednoznacznie stwierdzić, że jest to obiektywnie złe, ale czy aby na pewno i czy zawsze tak jest?

Jeżeli nie są to zadania ważne i pilne to możemy sobie na to pozwolić, choć nasza produktywność spada, problem zaczyna się wtedy, kiedy prokrastynacja dopada nas podczas wykonywania kluczowych zadań – zarówno podczas pracy, realizacji projektu, jak i w życiu codziennym.

Po pierwsze – niezależne badania przeprowadzone prze HeartMath LLC dowodzą, że umiarkowana prokrastynacja czyni nas bardziej kreatywnymi. Dlaczego?
Działając pod presją czasu nie mamy chwili na zastanowienie się i przemyślenia naszych działań, pracujemy w tzw timeboxie – w tym i tym terminie zadanie musi zostać wykonane, ale okazuje się, że gdybyśmy dali sobie więcej czasu moglibyśmy znaleźć uproszczony schemat działania, który zaprocentowałby w przyszłości, dając nam możliwość wykonywania tych samych czynności szybciej .
Na myśl od razu nasuwa mi się Prawo Parkinsona, słyszeliście o nim?
Prawo Parkinsona mówi nam o tym, że czym więcej mamy czasu na wykonanie jakiegoś zadanie, tym dłużej będziemy je wykonywać. Wyobraźmy sobie, że macie do oddania jakąś część projektu, kosztorys, artykuł na bloga – na wykonanie tego zadania macie cały dzień (8 godzin), według prawa Parkinsona będziecie nad tym zadaniem pracować dokładnie tyle ile czasu możecie na nie poświęcić, może się też okazać, że większość z tego czasu będziecie całkowicie nieproduktywni, rozproszeni i będziecie zajmować się wieloma innymi rzeczami niż samo zadanie nad którym powinniście pracować. Badania przeprowadzone na pracownikach jednej z Warszawskich firm mówią jednoznacznie – dając na wykonanie tego samego zadania, krótszy czas na jego realizacje dostaniemy takie same, rezultaty jak przy dłuższej możliwości jego realizacji.
Na przykładzie – dając pracownikom powiedzmy 4 godziny na realizacje tego samego zadania, które mogliby robić cały dzień, możemy spodziewać się, że otrzymamy takie same rezultaty.
Wniosek – warto dawać sobie ściśle określone ramy, nieprzekraczalne na wykonywanie różnego rodzaju działań.

Jak to się ma do prokrastynacji? Jeżeli pracujemy nad zadaniami, które muszą być wykonane na czas, zaplanujmy je w czasie i dajmy sobie mniej czasu na ich wykonanie, niż dawaliśmy sobie do tej pory, niewątpliwie wpłynie to na wzrost naszej produktywności.
A co do zadań, które mają tak zwane miękki deadline? Warto nie ograniczać się czasowo i starać się rozwijać pod kątem ulepszenia wykonywania działania – daje nam to niewątpliwie dwie duże korzyści:
Jesteśmy w stanie opracować powtarzalne rozwiązanie, które zaprocentuje w przyszłości możliwością robienia tych samych rzeczy szybciej
Rozwiniemy naszą kreatywność, będziemy mieli więcej pomysłów, dzięki czemu będziemy w stanie rozbudować i ulepszyć wiele projektów
Do tego niezliczone mniejsze korzyści w postaci inspiracji, poszerzania wiedzy i ogólnego rozwoju.

Mam nadzieje, że przekonałem Was do tego, że prokrastynacja nie zawsze jest zła i nierzadko warto dać sobie przyzwolenie na działanie w tzw zorganizowanym kreatywnym flow.

Leave a comment